mar 31 2005

#26# PieLgrzymkos =D


Komentarze: 0
o4.o3.2oo5 r. [piątek]
O 10.45 byŁ wyjazd tej pieLgrzymki :P i w ogóLe ja ich nie mogŁam znaLeźć i dzwoniŁam do Weroniki dzie są. PrzyszŁam jako ostatnia, więc mUsiaŁam zająć drugie miejsce (zaraz za Napiórkowską i katechetką) obok takiej Magdy z 3c w tym aUtokarze. Ale typiarka w porządku, więc byŁo gites. Poza tym za mną Doda siedziaŁa z MacaLską, więc nuuudno nie byŁo :P W ogóLe na 40 osób 22 byŁy z mojej kLasy :P sesese to jak wycieczka kLasowa :D ZmieniŁam się potem i siedziaŁam z Marcinem MŁyńskim to nontoper nawijaŁam coś :P I wszystko przekręcaŁam, co się daŁo :P
- Patrz - powiedziaŁ mŁynek. - Jak te Lampy nisko wiszą!
- LOTNISKO?! - odpowiedziałam. - Gdzie?!
- NIE!! Patrz jak te lampy NISKO WISZĄ!!
- Aaaa lodowiskooo aLe ja go nie widzę, gdzie?!
No i bk ze mnie :P A potem Napiórkowska powiedziaŁa, że ona nie wiedziaŁa, że ja taka gaduŁa jestem bUhahahaha :P No a x. Kazio powiedziaŁ, że to taka forma pokuty - że jak ktoś dużo gada to w ramach pokuty maŁo i odwrotnie :P A potem Napiórkowska coś tam do mnie, że ją kopnęłam w siedzenie, na co MacaLska:
- To taka forma pokuty :) :) :)
W ogóLe Kazik jest tak nieodpowiedziaLny, że maŁa bania : Na stacji benzynowej o maŁy wŁos nie zostawiLiśmy 5 osób... Potem w Licheniu w bazyLice Szrediego i Gumbasa hahaha :P bo mieLiśmy sobie pozwiedzać, to oni pojechaLi windą na samą góóóręęę :D :D I potem ich zamknęLi tam i myśmy musieLi do Kazia dzwonić, że ma na nas czekać :P :P oŁ boszzz :P W ogóLe ta bazyLika to jest coś pięknego... dosŁownie cUdowne to byŁo!! Potem sobie zrobiLiśmy drogę krzyżową na taką górkę i pojechaLiśmy do Lądu :) Tam dostaLiśmy koLację... KoLację? Pfeee siakieś oHydne śLedzie w śmietanie, których nawet wideLcem nie dotknęŁam i suchy chLeb... spoko, piątek byŁ, aLe bez przesady : normaLnie śLedzie i winda to byŁ motyw przewodni tej wycieczki :D :D
No i tam w Lądzie byŁ w ogóLe x. Wiesio z Krzyża! BK :P :P :P hahahah BULI!! i BRAT = człowiek legenda!! Co za LOL :P No i po tej skromnej koLacyjce (aha w ogóLe Marcin do mnie: "Podaj mi TOPIONEK SEROWY" buahhahaha) udaLiśmy się na nabożeństwo poQtne. TrwaŁo ono 21-22h i tak mi się zajebiście chciaŁo spać, że skryLam twarz w dŁoniach i zamknęŁam oka :P Jak to się skończyŁo, to Kazik powiedziaŁ, że można iść się przewietrzyć i wrócić za 10 min na mszę... uuufff od razu wybiegŁam z Marcinem, Adasiem (Chrustem) i Bukajem na zewnątrz. ByŁo nam strasznie gorąco a tam na dworzu to tak zajebiście zimno, że szok =/ toć to już nas tyLko gŁupawa napadŁa =P ZaczęLiśmy śpiewać FasoLki "Fantazję" i "Puszka okruszka" iii potem Marcin jakieś "kolorowe kredki" itd. :P "Bursztynek" sasasa :P a ta katecheta taki look na nas i:
- Te piosenki to są wasze czasy?!
- No jak najbardziej :)
- Serio? Ja jestem góra 10 lat od was starsza i czegoś takiego nie pamiętam :P
no i bk :P A po mszy zwiedzaLiśmy ten kLasztor. 23.30 Kazik kazaŁ się udać do pokojów i do wyra. ChŁopacy mieLi dzieś na górze, a dziewczyny musiaŁy wyjść i udać się do budynka obok... No i zooonk bo Kazik wziąŁ kLucz!! No i szUkaŁyśmy go do 1h w nocy prawie!! SzLajaLiśmy się po Lochach itd., aLe w końcu go dopadŁyśmy!! A o 12h miaŁyśmy być w łóżkach... taaa... No a o 4h pobudka : :

o5.o3.2oo5 r. [sobota]
O 5h wyruszyLiśmy tym aUtokarem do Częstochowy. UsiadŁam obok Xeny i od razu zasnęŁam. Wszyscy sobie smacznie spaLi, a MacaLska i Doda musiaŁy wszystkich obudzić o 7h : : "Nie spać! Zwiedzać!". boszzz noooo!! Potem Wiśniu dzwoniŁ, bo jechaŁ pociągiem i już byŁ na miejscu :) Ok. 9h dotarLiśmy na Jasną Górę :) iii tam od razu spotkaLiśmy Stefana i DiabŁa :D :D :D i z nimi zwiedzaLiśmy tą caŁą Czestochowę i strzeLaLiśmy foty :P :P Mam zdjątko jak DiabeŁ idzie do spowiedzi nenenene :P :P
W Domu Pielgrzyma spotkaŁam MaLinowskiego i sobie z nim przegadaŁam z 30 min :P Potem poLazŁam zrobić foto napisu I LO RUMIA, które on z kimś wydeptaŁ na śniegu :P teeejjj to już jest jakieś zboczenie hahahha :P
Ok. 13.50 byLiśmy umówieni obok pomnika Wyszyńskiego i stamtąd szLiśmy dzieś tam dzieśtam do Domu Pielgrzyma na żarŁo. No i mieLiśmy straty w Ludziach. Cza byŁo po wszystkich dzwonić =/ Najbardziej wQrviŁ się Seba. Boszzz jakiego focha waLnąŁ!! Nic mu się nie daŁo przez telefon wyjaśnić i Gośka MaŁa mUsiaŁa po niego iść. A jak przyszedŁ, to się zacząŁ drzeć, że ma focha, że się gniewa i nie będzie jadŁ tego obiadu!! = = ppffff a obiad byŁ caŁkiem dobry aQrat :D
No i potem zwiedzaŁam z Xeną stragany i szukałyśmy czegoś żółto-niebieskiego dLa Stefana jako pamiątkę :P w końcu QpiŁyśmy im dwie mychy pLuszowe - 1 w niebieskich ciuszkach a druga w żółtych :D I 1 daŁyśmy DiabŁowi a drugą Stefanowi i bk :P PrzyczepiŁam ją im do pLecaka sasasasa
W tej Częstochowie spotkaŁam Lucię, Żukośkę i Buraka :P LOL :D
No i niestety cza byŁo wracać =/ W drodze powrotnej odmówiLiśmy modLitwę wiernych - podziękowanie za pieLgrzymkę i prośby:
- Żeby pani z matematyki przeŁożyŁa poprawy! - powiedziaŁa MacaLska. - Ciebie prosimy!!
- WysŁuchaj nas Panie! - krzyknęLiśmy.
- Chyba wysŁuchaj nas PANI - odpowiedziaŁa Napiórkowska.
LoL i zaHaczyLiśmy o wystawę misyjną w Łodzi :) i  siadŁam sobie z bUkajem :P I potem jak byŁ postój na stacji benzynowej na jak to Kazik nazwaŁ, na SIKUNDKĘ :P To bUkaj do mnie, że teraz on siedzi nie przy oknie, bo chce mieć gdzie wyciągnąć nogi :P A ja że spoko, aLe wtedy biorę jego jaśka :P sasasasa :P mmmm fajny byŁ :D :D
No Kazio nam zapuściŁ podobno 2 komedie :P Piszę podobno, bo mi nic o tym niewiadomo :P PrzespaŁam to :P
No i wyLądowaLiśmy w Rumi o 2.48 i od razu poLeźLiśmy na mszę, żeby potem się nie zrywać z wyra w niedzieLę i nie iść :P oczka mi się zamykaŁy maXymaLnieee... Tata Gumbasa mnie odwiózŁ na chatę i od razu poLazŁam spaciu :P

kasia1986 : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz